home.gifLANZAROTE
Trekking  w Parque Nacional Timanfaya i na jego obrzeżach
Załączono trasy w formacie Oziexplorer (plt), GoogleEarth (kml) i GPX
 
  Dla tych co lubią niekonwencjonalne krajobrazy nie ma chyba lepszego miejsca. Wyspa niewielka, 60 na 20 km, ale z ponoć 300 wulkanami. Większość z nich nieco leciwa i trochę uległa erozji ale są i takie, które popracowały conieco ok. 250-300 lat temu i w niektórych miejscach lawa jakby się wcale nie zestarzała.

 Wyspę odwiedziliśmy w końcu marca i to co nas zaskoczyło to WIOSNA. Spodziewaliśmy się marsjańsko-księżycowego krajobrazu, a tu kwitnące łąki i mnóstwo zieleniących się, egzotycznych (jak dla nas) krzewów, które zasiedliły zbocza starych wulkanów jak i - wydawałoby się jałową - lawę.


Po pierwsze standard, czyli autobusem wśród wulkanów (mapa - link: oryginalny, lokalny)
  Rozpoczęliśmy od odwiedzin Parque Nacional Timanfaya (PNT) samochodem.  W połowie drogi z Yaiza do Mancha Blanca jest wjazd do parku (Taro de Entrada). Sprzedaż biletów wprost do samochodów - 8 € od osoby. Najlepiej przyjechać z samego rana (godz. 9:00),  gdyż  jak my opuszczaliśmy park ok. 12 godz. to na wjeździe do parku utworzył się kilkukilometrowy korek. Samochód zostawia się na niedużym parkingu (Islote de Hilario) a turyści grupami zabierani są autobusami w 14 kilometrową trasę objazdową "Ruta de los Volcanes". Wulkany ogląda się siedząc wygodnie w klimatyzowanym autobusie. Super, jak w IMAX'ie :) Przestrzenne obrazki a z głośników nadają "Tako rzecze Zaratustra", "Requiem" i inne takie... przeplatane komentarzem w trzech językach. Tylko trzeba się nakombinować, żeby robiąc zdjęcia nic nie odbijało się w szybach autobusu i żeby zdjęcia nie były zaniebieszczone od szyb.  Na pewno autobusy nie wjeżdżają na punkt widokowy Mirador de Montana Rajada. Szkoda.
  Po powrocie z objazdu można sprawdzić na jak gorącym terenie się znajdujemy: pracownicy parku generują gejzery i demonstrują samozapał chwastów umieszczonych w dołku na głębokości 1,5 m (temp. >200°C). Ponoć na głębokości 4 km jest już płynna lawa. Żwirek spod murku tarasu z "gejzerami" nie do utrzymania w dłoni. Pewnie ma ponad 65°C.
  Czynne są dwa naturalne grille podgrzewane gazami wulkanicznymi: większy o średnicy ok. 2 m wykorzystywany przez miejscową  restaurację "El Diablo"... i drugi, mniejszy, przy zachodniej ścianie restauracji, dostępny dla wszystkich, którzy przynieśli ze sobą coś do upieczenia. My mieliśmy tylko bułkę - wyszła super grzanka.


O trasach przez Timanfaya
  I tu uwaga: nie jest możliwy trekking pieszy po tracie przejazdu autobusów i czy inny w centrum parku.
  Z uzyskanej w Visitors Center (5) mapy-informatora przeczytaliśmy, że z przewodnikiem można odbyć mały spacer w południowej części PNT - Ruta de Termesana (4). Spacer (3,5  km, 2 h) odbywa się to tylko 3 razy w tygodniu. Trzeba się zapisać z wyprzedzeniem parotygodniowym (telefon do Visitors Center lub e-mail) i na dwa dni wcześniej potwierdzić uczestnictwo. Jak się jedzie tam na tydzień lub góra dwa to trzeba zacząć to załatwiać będąc jeszcze w kraju. Wymagane: kondycja, buty trekkingowe, zapas wody itp. Ze zdjęć zamieszczonych na flaszowej prezentacji szlaku widać, że ścieżka przebiega po żwirku i w pewnej odległości od samych kraterów, zatem powyższe wymagania mogą się wydawać nieco zawyżone. My nie zdecydowaliśmy się na ten spacer i stąd tak do końca nie wiemy co straciliśmy :)
  Ogólnie dostępna jest Ruta del Litoral przebiegająca głównie klifem parku, ale o niej za chwilę.

O mapach i granicach parku
 Dołożyliśmy starań żeby nie wchodzić na teren parku podlegający ścisłej ochronie. Należy zwrócić uwagę na rok wydania mapy, gdyż granice parku, nazwy zatok, plaż, wulkanów, wzniesień zmieniały się z biegiem czasu. Najwięcej nazw formacji terenu znajduje się na mapie za plecami recepcjonisty Visitors Center, ale tej mapy nie można kupić :)
IMAGES/MapaPNdTCover1_s.jpgIMAGES/MapaPNdTContur_s.jpg
Dostaliśmy w recepcji, w drodze wyjątku, super mapę "napakowaną" poziomicami, ale z 1982 r., z nieaktualnymi granicami parku i nazwami formacji.

  Na wikimapi zaznaczyliśmy granicę Parku Timanfaya z aktualnej mapy. Widać znaczne różnice w jej przebiegu względem tej, którą publikuje Google Maps.
IMAGES/MapaTimanfayaCover_s.jpgIMAGES/MapaTimanfayaDetal2_s.jpg
Tę mapkę-informator można dostać gratis - jest tu schemat wszystkich tras w parku.

Jednak nie ma to jak Google (Earth, Maps) - szukaliśmy ścieżek i potencjalnych skrótów przez lawę wyłącznie ze zdjęć satelitarnych wysokiej rozdzielczości, serwowanych przez Google, z których korzystają również serwisy i programy firm trzecich.
IMAGES/MapaVolcanoPhases_s.jpg IMAGES/MapaVolcanoPhases_s.jpg
Można kupić za parę euro mapę Lanzarote ukierunkowaną na wulkany. Zaznaczono na niej położenie ok. 100 wulkanów na całej wyspie i podano wiele informacji o wulkanizmie Lanzarote.

Już przygotowując się do wyjazdu na Lanzarote, oglądając mapy i zdjęcia satelitarne, dało się zauważyć, że ostatnio czynne wulkany na południu parku Timanfaya leżą na jednej linii. Z tej mapy wynika, że wulkanolodzy na Lanzarote  wyróżnili znacznie więcej takich "liniowych" grup wulkanów. W zasadzie wszystkie wulkany przypisano do jakiejś linii.
 
O chodzeniu po ścieżkach poprowadzonych przez lawę
Absolutnie nie polecamy klapek czy sandałów - już po kilku krokach żużel wpada pod stopę i na okrągło: zdejmowanie, zakładanie butów itd. Tylko wysokie buty, na grubym protektorze. Jak ktoś ma ochotę pochodzić po lawie poza ścieżką to bezwzględnie trzeba mieć dobre kijki i długie spodnie albo skarpety do kolan. Lawa to tysiące hektarów jakby rozsypanego nieregularnie czegoś, co jest skrzyżowaniem żużlu hutniczego z kokso-pumeksem, o kawałkach wielkości od pestki wiśni do "szafy gdańskiej". Idąc po ścieżce stąpa się głównie po kawałkach wielkości od orzecha włoskiego do jabłka. A chodząc "na rympał" przez lawę można trafić na uskoki w kruchym terenie, złożonym z ostrych, łamiących się i osuwających brył lawy. Czasem trudno jest pokonać nawet uskok o wysokości 1 m. Po przejściu ok.1,5 km na dziko po lawie oboje mieliśmy nieco podrapane nogi. Oczywista, że czasem trafiają się lekko potrzaskane płyty i... wcale nie jest łatwiej. Płyty mogą się załamać, mogą być bardzo cienkie (5 cm), a pod nimi można się spodziewać głębokich, pustych przestrzeni po bąblach gazowych lub tunelach spływowych.


Co wybraliśmy do zwiedzenia:
1. wejście na szczyt największego krateru Caldera Blanca (na północ od PNT).
2. przejście klifem parku Timanfaya Ruta del Litoral.
3. penetrowanie grupy młodych wulkanów w pobliżu wschodniego narożnika PNT.



Caldera Blanca - 486 m n.p.m (nasz GPS zanotował 464 m n.p.m)
Krater łatwo dostępny.
Trasa krótka (tylko na krawędź kaldery - do pkt. 2 i z powrotem) - od parkingu 6,5 km, różnica wzniesień 70 m, czas 2,5 h.
Trasa długa (jak na obrazku - od parkingu i z powrotem) 10,5 km, różnica wzniesień 260 m, czas ~4,5 h

Dojazd: drogą z Mancha Blanca w kierunku PNT: gdy po 550 m od centrum droga skręca na południowy-zachód, dalej prosto drogą gruntową jeszcze 750 m do małego parkingu na kilka samochodów (tablica informacyjna) - od centrum Mancha Blanka 1,3 km.
IMAGES/CalderaBlancaTrack.jpg
jpg

     Profil trasy

Przy długiej trasie ma miejsce spora różnica wzniesień. Idąc z punktu 3 bezpośrednio na szczyt (pkt. 6) na odcinku ok. 1100 m szlak wznosi się 210 m



  Tablica przy parkingu (patrz zdjęcia) pokazuje dojście do Caldera Blanca, które nie przebiega przez parking na którym stoi ta tablica. Na zdjęciach satelitarnych (4 pixele/metr) nie znaleźlismy namalowanego na niej szlaku. Na tablicy, poniżej zaznaczonego na pomarańczowo szlaku, jest namalowana droga polna aż do krateru. Po tym co szliśmy nawet rowerem nie przejedzie :) Zatem...  od parkingu bardzo wyraźna ścieżka prowadzi na zachód. Po drodze mijamy mniejszy, otwarty na północny-zachód krater Caldereta  - poniżej wylotu kaldery mała grupka drzewek i najniższy punkt na tej trasie (1) z malutkim oczkiem wodnym. To jedyne naturalne źródło wody słodkiej jakie widzieliśmy na wyspie. Jest źródłem wody dla okolicznych ptaków jak i półdzikich kóz i owiec, który pełno na całym kraterze Caldera Blanca - tak w kraterze, na zboczach jak i na szczycie.
Za Calderetą ścieżka  skręca w lewo na południe i w najwęższym miejscu przekracza lawę dochodząc do Caladera Blanca. Po 7 min osiąga krawędź krateru (2). Krater jest ogromny. Największa kaldera na wyspie. Średnica waha się od 1 do 1,4 km. Krawędź jest szeroka i wygodna do wędrówki. Należy podkreślić dużą różnicę wysokości krawędzi krateru: od 255 (3) do 464 m n.p.m. (6) - dobrze widoczna na minipanoramie zrobionej z bocznego, zachodniego szczytu.
Z tego bocznego wierzchołka (mniej wieje) jak i ze szczytu Caldera Blanca (tu wieje mocno) ładny, rozległy widok.
 PLT  KML  GPX

Ruta del Litoral klifem Parque Nacional Timanfaya
Długość trasy: od plaży Playa de la Madera do wioski El Golfo 15,5 km (ok. 5h), z czego 10 km to ścieżka przez lawę.

Szlak można pokonywać samodzielnie, tzn. bez przewodnika, bezwzględnie trzymając się ścieżki, która nie zawsze jest wyraźna.
Tylko południowy odcinek szlaku, o długości ok. 2 km, prowadzi gruntową drogą. Reszta to ścieżka przez pola lawy i trochę po żużlu. Głównym problemem jest komunikacja. Na południowym końcu szlaku jest miasteczko El Golfo - kojarzone z pobliską atrakcją, uroczą laguną El Golfo - tu przyjeżdża wielu turystów, więc można się stąd próbować zabrać z powrotem do hotelu "okazją". Natomiast północny koniec szlaku to absolutne bezludzie - mała dzika plaża Playa de la Madera, w sąsiedztwie której spotyka się czasem pojedyncze samochody kampingowe. Dojechać tu można bez problemu samochodem osobowym - droga w dużej części gruntowa ale szeroka i w dobrym  stanie. My Astrą jechaliśmy momentami nawet 70 km/h. Czasami zakręty są b. ostre przy dużym ograniczeniu widoczności.
Na całym szlaku Ruta del Litoral zapewniony zasięg GSM.

Dojazd do Playa de la Madera (mapka):
Z centrum Tinajo: na zachód asfaltem 3,8 km (omijając od południa wulkan leżący w północno-zachodniej części miasta). Dalej (asfalt skręca w prawo, na północ) 6,2 km drogą gruntową wciąż na zachód (razem 10 km).
Z Mancha Blanca: z centrum miasta drogą prowadzącą na północny zachód, wąską jednopasmową (z mijankami-zatokami) o bardzo dobrej nawierzchni - 2,9 km. Gdy droga się kończy należy skręcić w lewo i po 800 m (asfalt skręca w prawo na północ) nadal prosto, drogą gruntową (6,2 km), wciąż na zachód do małej czarnej plaży (razem 10 km).
jpg

                            Profil trasy

  Najniższymi punktami są plaże: początkowa,  Playa del Paso (11km) i końcowa El Golfo.
  Od Playa del Paso szlak-droga wznosi się  osiągając maksymalną wysokość 100 m n.p.m przy domu na kraterze (tu szlak opuszcza południową granicę parku). Nie ma dużej różnicy wzniesień:  na odcinku 2 km szlak podnosi się o 100 m.



  Na południowo-zachodnim końcu czarnej plaży Playa de la Madera widoczna wyraźna ścieżka - początek szlaku.
Po około 2 h marszu wysokim klifem (nieustanna walka fal z lawą tworzącą wysoki klif), w połowie szlaku, dochodzi się do rozległego cypla (Punta de la Ensenada) z nieco zaśmieconą plażą (Playa del Cochino). Na środku plaży stoi jakaś buda, jakby sklecona z tego co wyrzuciło morze. Po ok. 500 m od południowego końca plaży, przy małym odosobnionym cyplu, koleba: murek z kamieni i skrzyneczka-ławeczka (N 29° 1' 28,1" - W 13° 49' 4,7")
  Jak chce się odpocząć to warto znaleźć miejsce osłonięte od wiatru. Tu wiecznie wieje i to mocno. Warto nosić jakiś poddupnik - lawa jest bardzo szorstka. Po dniu siadania na lawie cienkie, krótkie spodnie były do wyrzucenia.
  Po 3,5 h  szlak oddala się od klifu i dochodzi do gruntowej drogi. Droga ta w prawo (płd.-zach.) prowadzi do nieodległej (600 m - 7 min.) plaży Playa del Paso, a w lewo (płd.-wsch.) do granicy parku (biały dom przy kraterze, 22 min.) i dalej: na płd. do drogi utwardzonej do El Golfo lub w kierunku zachodnim, na płn. koniec wioski El Golfo (od granicy parku, tzn. od wspomnianego pierwszego domu  ok. 30 min.). Warto odwiedzić Playa del Paso - nieduża czarna plaża, od południa zamknięta wysokim klifem. Nie na możliwości przejścia brzegiem morza do El Golfo. Nie warto nawet próbować i szukać wejścia na wysoki klif - pełno tu strażników parku. Trzeba wrócić tą samą drogą do końca szlaku i dalej iść gruntową drogą do El Golfo. Umieszczono tu sporo białych słupków z jakimś niebezpiecznym środkiem - nie wiemy o co tu chodzi.
  PLT   KML   GPX

Pico Partido, La Montaña del Señalo, Montaña Rila
Trasa krótka (łatwa): do La Cazoleta, przejście przez krater do "tunelu", powrót wokół Escondida.
Trasa trudniejsza: j.w. z podejściem do brzegu dolnego krateru Pico Partido
Trasa najtrudniejsza: do La Cazoleta, przejście przez krater do "tunelu", przejście przez lawę bez ścieżki do Montana Catalina, Caldera Rila, Montana del Señalo, przejście przez kratery Pico Partido (6h, 7,5 km)

  Jest to grupa najmłodszych wulkanów - przedłużenie linii z południa parku. Leżą tuż poza wschodnią granicą parku a szczyt Señalo to punkt zwrotny granicy parku. Jest tu wszystko co entuzjastów wulkanów może zachwycić - no może poza wybuchami i smrodkiem siarki - lawa w dowolnym kolorze, oliwiny, itd.

IMAGES/Sciezki1.jpg IMAGES/PSR_det_z17.jpg
Drogi, ścieżki, granica parku, tablice. Pico Partido - detale
  Zaznaczyliśmy literami T położenie dwóch tablic zakazujących wejścia na teren parku Timanfaya. Tablice są zwrócone na północ. Pierwsza na którą trafiliśmy (przy ścieżce P01) stoi 300 m od faktycznej granicy parku. Na tę drugą, przy ścieżce P30, trafiliśmy przypadkowo od tyłu gdy wracaliśmy z ostatniej wycieczki w ten rejon. Ta tablica stoi... 700 m od faktycznej granicy parku!
Nie mieliśmy okazji dowiedzieć się o co chodzi z tymi tablicami. Jak ktoś będzie miał ochotę to może spytać w Visitors Center.

  Masyw Pico Partido składa się faktycznie z 4 kraterów:
  • właściwy Pico Partido jest najwyższym w tej grupie, dwukraterowym wulkanem, z których dolny, północny jest niepowtarzalny - północna wewnętrzna ściana krateru jest pionowa i do tej pory czarna - jak nigdzie indziej wyraźnie widać, że "niedawno było tu palone". Można przejść przez dna obu kraterów, ale teren jest bardzo niestabilny i zejścia są o dużym nachyleniu (w naturalnym spadku osuwiska lawy). Prawdopodobnie komin dolnego krateru Pico Partido dlatego ocalał po zakończeniu aktywność, gdyż lawa z niego wychodziła bocznym tunelem w kierunku Caldera Escondida, a z samego krateru wydobywały się tylko gazy. Tunel zachował się częściowo i  można podziwiać jego zapadliska, występujące na długości 400m.
  • od północy przylega do Pico Partido b. łatwo dostępny krater La Cazoleta - krater jest wypełniony popękanymi płytami lawy. Wyraźne i długie koryto spływowe lawy wybiega z krateru daleko na północ i jest główną drogą dojścia do krateru.
  • na północny-wschód od Pico Partido leży ostatni krater z tej grupy (jak większość zasypany osuwiskiem), otwarty na północny-wschód Caldera Escondida. Przez dno krateru przechodzi ścieżka, obchodząca krater dookoła.
  Krater La Montaña del Señalo jest najwyższy w okolicy i leży  na południe od Pico Partido. To z niego głównie wypływała lawa, która wypełniła przestrzeń między Pico Partido i leżącym od niego ponad 700 m na wschód, niskim, odosobnionym kraterem Caldera Rila (inna nazwa Caldera Santa Catalina). Ten ostatni wulkan jest łatwo dostępny od wschodu - prawie pod sam wulkan można dojechać samochodem osobowym.

  Przez pole lawy zamknięte łukiem kraterów: Escondida, Partido, Señalo, Rila i Montana de Santa Catalina nie przechodzi żadna ścieżka.

Z reguły najtrudniej jest w tym "wysypisku gruzu" znaleźć początek ścieżki - oto zdjęcia satelitarne początków szlaków od zachodu:
IMAGES/Dojscie1.jpg  IMAGES/Dojscie2.jpg
  Na ścieżkę P01 najlepiej wejść między dwoma palmami rosnącymi ok. 300 m od początku gruntowej drogi idącej tuż nad północną granicą parku Timanfaya (ta droga gruntowa nie jest przejezdna w całości dla samochodów osobowych).
  Ścieżka P03 zaczyna się przy Volcan Nuevo, po drugiej stronie drogi. Przy Volcan Nuevo jest miejsce na zaparkowanie 2 samochodów, ale trzeba uważać przy zjeździe z asfaltu - duży uskok, zniwelowany nieco podsypką z lawy.

   PLT  KML  GPX

IMAGES/Profil-Wielka-Petla1.jpg  Najambitniejsza jednodniowa trasa mogłaby przebiegać: od Volcan Nuevo (P03, 04), przez C.Cazoleta (P05), obejście od południa C.Escondida (fragment P10) i w najwęższym miejscu przejście przez lawę (bez ścieżki)., do M.d.s.Catalina, następnie M.Rila (P17),  La Montaña del Señalo (P18,19), przeł. Z, przejście obu kraterów P.Partido (P09) i powrót (P08,04,03) do Volcan Nuevo.

  Długość trasy ok. 7,5 km, czas ok. 5-6 h

  Obok profil. Największe podejście - od podnóża M.Rila na szczyt L.M.d.Señalo - różnica wzniesień ok.170 przy odległości 700 m.
  
home.gifOlga i Jurek, 2008